codzienność, dla dzieci, pomysły

5 odpowiedzi na nudzę się Twojego dziecka

Nuda w życiu dziecka (i dorosłego!) jest ważna, bo pozwala uspokoić się, wyciszyć, jest sprawczynią wielu ciekawych pomysłów, rozmów i chwil bycia tylko ze sobą.

Pozwól dziecku powałęsać się bez celu, powyginać na kanapie, pogapić się w niebo (na razie na balkonie albo przez okno 😉 ) Nie wymyślaj od razu miliona zabaw.

No dobra dobra, ale jeśli już się wynudziło za wsze czasy, to warto jednak mieć jakieś asy w rękawie. Bo zabawa z dzieckiem w domu nie musi być nudna 😉

Masy plastyczne

Jeśli obserwujecie fp Miasta Atrakcji, to czasami podrzucam Wam przepisy na masy plastyczne, które dzieciaki cieszą ogromnie. Tutaj podam Wam 3 przepisy na masy, które ostatnio robiliśmy:

  • Ciecz nienewtonowska

Może to nie jest masa sensu stricto, ale musicie spróbować, bo bawi nie tylko dzieciaki, a jest najprostsza do zrobienia. I jeśli jej nie znacie, to będziecie żałować, że poznaliście dopiero teraz.

Pewnie wszyscy mamy w domu mąkę ziemniaczaną (która została z bab wielkanocnych 🙂 ) i wodę. No to jedziemy!

My użyliśmy ok. 1,5 szklanki mąki ziemniaczanej i ok. 1 szklanki wody.

Do miski najpierw wsypaliśmy mąkę, a później dolewaliśmy wodę i mieszaliśmy. Masa pod wpływem nacisku twardnieje, a gdy rozluźnimy chwyt, to przelewa się przez palce. Naprawdę ekstra, bo wydaje się, jakby fizyka jej nie dotyczyła.

Gdy tą już się wybawicie, można dodać barwniki spożywcze (jeśli nie macie, to mogą być też kawałki bibuły).

  • Delikatniejsza masa solna

Jest to masa na bazie masy solnej, ale delikatniejsza i nie drażniąca dłoni.

Przygotujcie:

2 szklanki mąki

1 szklankę drobnej soli

2 łyżeczki proszku do pieczenia

ok. 2 łyżek oleju

ok. 1,5 szklanki ciepłej wody

Wszystko hop do miski, ale z wodą uważajcie i dolewajcie na bieżąco, bo może okazać się jej za dużo.

Oczywiście później możecie zaszaleć z barwnikami spożywczymi❤️💙💚

Gdy wyschnie, można ją malować, a gdy chcecie zostawić na kolejny dzień, to szczelnie zamknijcie, by nie miała dostępu powietrza.

  • Piankolina

Ta piankolina jest bardzo miła w dotyku, a do jej wykonania potrzebujemy:

mąki ziemniaczanej

pianki do golenia

troszkę płynu do mycia naczyń

Szczerze mówiąc nie wiem, jakich dokładnie proporcji użyliśmy, ale najpierw wyciśnijcie piankę i delikatnie łączcie ją z mąką – tej mąki to tak miejcie około kilograma w zapasie.

Później wsypaliśmy brokat, koraliki, cekinki. Można dolać barwniki spożywcze albo farby. Zakopcie jakieś małe przedmioty i odnajdujcie.

Magiczne rysunki

Ha! A to jest naprawdę fajna zabawa. Hania spędziła na rysowaniu przeszło godzinę.

Składamy serwetkę na dwa razy i na tych warstwach rysujemy jakiś obrazek. Najlepiej pisakiem, najlepiej takim, który przebija.

Otwieramy jedną warstwę i kolorujemy – nie musi być super dokładnie.

Znów składamy i wkładamy do wody. Zobaczcie, jaka magia 🙂

Eksperyment balonowy

Trochę chemii w kuchni? No jasne! 😉 Potrzebujemy:

butelki

balona

sody oczyszczonej

octu

Do butelki wlewamy ocet, a do balona wsypujemy sodę. Nakładamy balon na butelkę i przechylamy, by soda zmieszała się z octem. I obserwujcie!

Kalambury

Kalambury wszyscy znamy, ale takie z imprez dla dorosłych.. no albo trochę starszych dzieci 😉 Ale z młodszymi też można świetnie się bawić w kalambury, a dla Was mam pakiet haseł, które możecie wydrukować, wyciąć i losować!

Przebieranki

Czy czwartek to dobry dzień na pójście na plażę, a potem na piknik? I to w samym środku pandemii? No jasne, bo kto nas zatrzyma! Ale najpierw trzeba się odpowiednio ubrać. W międzyczasie Hania zdecydowała się na surfowanie, więc założyła piankę neoprenową. Kiedy trochę poszalała na desce, okazało się, że w wodzie pływa rekin! Musiała uciekać na brzeg, a tam przebrała się w letni kombinezon, spódniczkę góralską, szlafrok, bezrękawnik i pelerynę z koca. W takim outficie to się po prostu wymiata 😉 A szczerze mówiąc, nie wiem, jak udało jej się założyć tyle warstw.

Ja musiałam dotrzymać Hani kroku, więc założyłam wieczorową sukienkę i kapelusz z wielkim rondem oraz ozdobne skarpetki z kokardkami.

Tak ubrane urządziłyśmy sobie piknik na kocyku… w kuchni.

(A ta plaża to łóżko, morze – podłoga w sypialni)

Wyciągnijcie z szafy najdziwniejsze rzeczy, to znaczy takie, w których po domu zazwyczaj nie chodzicie i szalejcie!

Mam nadzieję, że coś Wam podpowiedziałam, coś fajnego razem zrobicie. Dajcie koniecznie znać czy wykorzystaliście jakiś pomysł, bo lubię podglądać Wasze zabawy! 🙂

Zapraszam Was również na Instagram oraz na Fp Miasta Atrakcji.

Trzymajcie się zdrowo!

Zapisz się na newsletter bloga!
Bądź zawsze na bieżąco i uzyskaj dostęp do ekstra treści!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych danych w celu otrzymywania newslettera oraz informacji o nowościach i usługach Miasta Atrakcji. Szczegóły przetwarzania danych znajdziesz tutaj.