codzienność

Fidrygałki lipcowe

Mam dla Was sporo różnych ciekawostek, którymi chętnie się podzielę, więc postanowiłam opakować je w nowy cykl postów.

#Fidrygałki – będzie tu trochę tego i owego: bombowe i bajeranckie rzeczy, całkiem w dechę i klawe linki z sieci, odlotowe i kozackie miejsca, nieprzeciętne i zacne osoby.

A wiecie czym są fidrygałki? U mnie w domu mówiło się tak na rzeczy mało ważne, np. daj spokój z tymi fidrygałami, ale wiecie co? Takie mało istotne rzeczy składają się na naszą codzienność i sprawiają, że jesteśmy tacy, a nie inni.

To co, lecimy?

Lipiec nie rozpieszcza, ale to i tak dobry miesiąc: wszystko kwitnie, choć wiem, że niektórzy to kichają na takie atrakcje 😉 powietrze jeszcze pachnie truskawkami i malinami. Ja z Hanią zrobiłyśmy sobie urlop od miejskiego zgiełku i nasłuchujemy kogutów, dzięciołów, żab i koników polnych. Robimy wianki, urządzamy pikniki i jemy porzeczki prosto z krzaka. Polecam choć jednodniowy wypad za miasto, aby zobaczyć, co tam w trawie piszczy – dosłownie. A teraz zobaczcie, co dla Was przygotowałam:

Parę informacji:

Gdy nadejdą upały, tłumy Szczecinian wyruszy nad kąpieliska, między innymi Arkonkę i Głębokie. A tam zamontowane są już punkty odniesienia – specjalne tablice ze specjalną grafiką. Przed tym dzikim rozkosznym plażowaniem koniecznie powiedzcie Waszym dzieciom,  że jak straci Was z oczu to jeszcze nic straconego i może udać się pod taki punkt, a Wy bez problemu je odnajdziecie.

A widzieliście już zieloną kłódeczkę na stronie Miasta Atrakcji, hę? Wiem, że wszelkiego rodzaju bezpieczne połączenia to podstawa, więc zadbałam i o Was 🙂 Wchodźcie i korzystajcie bez żadnych obaw!

Kilka polecajek:

Jeśli jesteście eko – modni, albo po prostu lubicie marchewki o smaku marchewki, to polecam Ekospiżarnię przy ulicy Jagiellońskiej 86, gdzie w każdą środę prawdziwy rolnik (podobno jeszcze nie wyginęli) przywozi na sprzedaż swoje warzywa i owoce.

Znacie Mr Slim’a? Pewnie niejednego.. 😉 ale właśnie ten jest szczególny, bo to szczecińska firma założona przez rodzimych pasjonatów. Produkują saszetki i portfele ze specjalnego super cienkiego i mega wytrzymałego materiału, który nazywa się Tyvek®. I to wszystko z wizerunkiem Szczecina, Filharmonii czy Wałów Chrobrego, ale nie tylko, bo wzorów jest całkiem sporo. Podobno zniesie również pobojowisko w damskiej torebce. Czy nie brzmi to jak bajka?

Czasami dobrze jest oderwać się od codzienności i na przykład nauczyć się szyć, a co! A potem to już z górki: własny biznes, umowy z projektantami, światowe wybiegi, salony i podróże… Albo możecie po prostu uszyć sobie swoją własną, osobistą torbę na zakupy – też będzie fajnie 🙂 Zapiszcie się na warsztaty do Akademii Szycia.

Garść linków:

Wakacje trwają, ale nie od czytania, prawda? Toż to jedna z fajniejszych czynności, która ratuje przed nudą i lipcowym deszczem. Mnie często zdarza się kupować książki dla Hani, które są kompletnie niedopasowane do jej wieku, mamy już cały stosik z nazwą „dorośnie”. Chyba nie tylko ja mam taki problem, bo powstała strona odpowiadająca na te bolączki. Strona się rozrasta, książek przybywa, więc bądźcie na bieżąco.

Skoro jesteśmy przy temacie wakacji to polecam zestawienie preparatów odstraszających owady dla dzieci. Nie pomylcie się, bo te środki odstraszą owady, a nie dzieci 😉 Warto pomyśleć zawczasu i spakować do podróżnej kosmetyczki. Preparat, nie dziecko; dziecko do samochodu albo pociągu 😉

Na sam koniec mam dla Was TAKĄ perełkę: istnieje firma, która wykonuje biżuterię z rysunku Waszego dziecka! To nie są żarty, a istne cuda. Zajrzyjcie koniecznie, ja przepadłam miłością wieczną i dozgonną!

Mam nadzieję, że odkryłam przed Wami coś ciekawego. A jeśli jeszcze nie widzieliście 39 pomysłów co robić latem to trzymajcie i do usłyszenia!